| Refleksje... |
|
|
|
| Wpisany przez TS |
| piątek, 15 kwietnia 2011 15:54 |
|
Dzisiejszym artykułem postanowiłem na dobre zadebiutować jako osoba odpowiedzialna za tworzenie szkolnej witryny internetowej o tematyce sportowej. O ile moje poprzednie wpisy miały charakter faktograficzny, o tyle ten będzie również nieco refleksyjny. Nie posiadam wykształcenia dziennikarskiego, dlatego proszę, aby wszelkie błędy traktowane były z przymrużeniem oka. Na pierwszy ogień chciałbym, aby poszła kwestia szczególnie mi bliska, a mianowicie moja szkolna drużyna koszykarska. Jest to swego rodzaju hołd oraz podziękowanie za ten sezon, w którym dziewczyny osiągnęły wynik, który dla wielu był trudny do przewidzenia. Postanowiłem pokrótce scharakteryzować każdą z moich zawodniczek, bo co prawda zwycięstwa czy porażki dotyczą drużyny jako całości, ale zespół to często grupa całkowicie różnych od siebie osób. Każda z tych zawodniczek ma nieco inne zadania oraz zupełnie inną charakterystykę. Postaram się być obiektywny w swoich sądach, więc jeśli któraś z dziewczyn poczuje się urażona, to z góry przepraszam. A więc.......................................... 1. Monika Kulinicz (rzucający obrońca, kapitan drużyny). Monika przez te trzy lata była zdecydowanym liderem drużyny. Pierwszym strzelcem oraz spędzającą najwięcej minut na parkiecie zawodniczką. Jest niezwykle silna mentalnie, oddawała rzuty w momentach gdy innym nie pozwoliłby na to stres i presja wyniku. Na początku była zawodniczką typowo ofensywną, nie lubiła grać w najważniejszej w koszykówce materii, czyli obronie. Z czasem jednak dojrzała i zrozumiała, że bez obrony zwycięstwa nie nadejdą. Bardzo podoba mi się jej styl gry, polegający na ciągłej penetracji w strefę podkoszową. Wymaga to wielu wysiłku i odwagi, gdyż jest się narażonym na bezpośredni kontakt z często wyższymi i cięższymi zawodniczkami. Na pewno będzie jej brakować w przyszłych sezonach. 2. Dominka Komar (rzucający obrońca). Jedna z lepiej wyszkolonych technicznie zawodniczek. Posiada najlepszy rzut z półdystansu i świetnie panuje nad piłką. W wielu meczach drugi strzelec drużyny. Jeśli miałbym się do czegoś doczepić, to Dominika jest na boisku trochę za "grzeczna"(większa sportowa agresja i zadziorność byłaby wskazana). Jednak jestem pewien, iż w przyszłym sezonie będzie jednym z liderów drużyny. 3. Sandra Ostrowska (rzucający obrońca). Podobnie jak Dominka dobrze wyszkolona technicznie i świetnie rzucająca za trzy zawodniczka. W najważniejszym meczu z PLO Nr 5, który zapewnił nam awans do finału mistrzostw Opola i awans do mistrzostw województwa rozegrała "kwartę życia" rzucając 10 ze swoich 14 punktów. Niekiedy jednak pali się psychicznie, co nie pozwala jej grać na swoim równym, bardzo dobrym poziomie. Sandra powinna również zrozumieć, że w sporcie talent to tylko niewielka cześć składowa sukcesu i musi on być poparty ciężką pracą. Jednak również w tej kwestii Sandra poczyniła ogromy postęp. 4. Paulina Gaj (rzucający obrońca, niski skrzydłowy). Paulina jest piłkarką nożną, koszykówka znajduje się u niej na drugim miejscu. Mimo to jej wkład w zwycięstwa jest bardzo duży. Jej wielką zaletą jest to, iż ma niesamowity zmysł taktyczny. Twierdzę, iż gdyby od dziecka zajmowała się koszykówką, dzisiaj grałaby w ekstraklasie i być może w reprezentacji Polski. Jako regularnie trenująca piłkarka posiada świetną wydolność, szybkość i siłę. Widoczne u niej są braki w wyszkoleniu technicznym, ale nadrabia to innymi rzeczami. 5. Ania Jędrzejczyk (rzucający obrońca , niski skrzydłowy). Ania jest z nami pierwszy rok i jest to dla niej swoisty debiut. Debiut jak najbardziej udany. Świetnie biega do szybkiego ataku i nie boi się grać agresywnie na "desce". Ma potencjał na to, żeby w przyszłym roku być z jedną z częściej punktujących zawodniczek. 6. Maga Chruściel (rzucający obrońca, niski skrzydłowy). Ten sezon nie był dla Magdy tak udany jak poprzedni. Czułem, iż podczas meczu czy treningu "siedzą w jej głowie" rzeczy, które nie pozwalały jej grać na 100% swoich możliwości. Ale nie wyobrażam sobie aby w przyszłym roku mogłoby jej zabraknąć. Jej największą zaleta jest gra w defensywie, w której gra z pełnym poświęceniem. 7. Laura Kokot ( rzucający obrońca ). Laura trenuje z nami zaledwie od kilku tygodni, jest typową debiutantką. Do jej największych zalet zaliczyłbym szybkość. Ma wielkie szczęście, że ją posiada, gdyż szybkość wywodzi się głównie z predyspozycji genetycznych więc jeśli się ją ma to super, lecz gdy jej brak, to ciężko jest pewne rzeczy na boisku wykonać. Posiada również charakter, stres związany z grą jej nie paraliżuje. Jest trochę surowa technicznie, jednak w tym wieku progres przychodzi bardzo szybko i wierze, że Laura jest na tyle pracowita, by w przyszłym sezonie być pierwszą rozgrywającą mojej drużyny. 8. Oliwia Drzewińska (skrzydłowy). Oliwia jest obok Moniki najdłużej grającą zawodniczką w drużynie. Przez 2 lata z konieczności musiałem ustawiać ją na pozycji centra, ponieważ nie miałem wysokich zawodniczek w zespole. Mimo, iż ta pozycja totalnie jej nie pasowała, to potrafiła dla dobra drużyny się poświęcić i grać tak jak wymagała tego taktyka, zresztą z bardzo dobrym skutkiem. Oliwia jak na wysoką zawodniczkę bardzo dobrze operuje piłką oraz rzuca z półdystansu. Jej wadą jest zbyt "gorąca głowa". Czasami daje się ponieść emocjom i popełnia głupie błędy, mimo to nie wyobrażam sobie pierwszej piątki bez Oliwii. 9. Monika Dembicka (skrzydłowy). Największą zaletą Moniki jest jej pracowitość. Jest jedną z najciężej pracujących dziewczyn w zespole. Zdaje sobie sprawę, iż w kilku meczach nie dałem jej zbyt wielu minut, jednak inteligencja, którą posiada pozwala jej zrozumieć pewne boiskowe sytuację. Potrafi zaakceptować swoją rolę w zespole. Obok Dominiki Komar najlepiej rzucająca z półdystansu zawodniczka w zespole. 10. Justyna Kula (skrzydłowy). "Kulka" w poprzednich sezonach była podstawową zawodniczką w zespole. Niestety rok temu doznała bardzo poważnej kontuzji kolana, co wykluczyło ją na kilka miesięcy z treningów i meczów. Wiele osób zastanawiało się, czy Justyna w ogóle wróci do sportu. Jej niezłomny charakter oraz wytrwałość sprawiły, że wróciła w bardzo dobrym stylu i to właśnie uznałbym za jej największą zaletę. Wiele osób wobec takiej sytuacji po prostu by się poddało."Kulka" gra nadal i jest ważną częścią tej drużyny. 11. Luiza Lizak (center). Luizę uważam za najlepszy "transfer" tego sezonu. Właśnie taka zawodniczka była mi potrzeba: silna, wysoka, agresywnie grająca na desce. Jej praca i zaangażowanie w grę obronną jest fundamentalna, a bez obrony trudno o jakikolwiek sukces w koszykówce. Luiza jest niepokorna i często ma swoje zdanie, ale właśnie takie osoby odnoszą w sporcie sukcesy. Boisko, bieżnia czy ring to nie są miejsca gdzie każdy klepie cie po plecach i mówi jaka jesteś wspaniała. Jeśli się nie ma charakteru i odwagi, aby podjąć walkę, to szanse na zwycięstwo drastycznie spadają. Luiza ten charakter posiada. W każdym meczu dostarcza nam średnio 8,9 zbiórek i 2,3 bloki, co w dużej mierze przekłada się na nasze rewelacyjne wyniki. 12. Kinga Musiał (center). Kinga podobnie jak Laura jest z nami od niedawna. Jednak bardzo się cieszę, iż jest częścią tej drużyny, ponieważ w sytuacjach, gdy nasi centrzy muszą odpocząć lub mają problemy z faulami, Kinga wchodzi na boisko wykonując "czarną robotę". W meczu decydującym o naszym srebrnym medalu w finałach wojewódzkich wystawiłem ja w pierwszej piątce, chcąc "zamurować" naszą strefę podkoszową, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Nasza drugą środkowa, jeśli tylko będzie trenować tak jak do tej pory, to w przyszłym sezonie będzie obok Luizy podstawowym centrem mojej drużyny. I to by było na tyle. Zdaje sobie sprawę, iż każdej z dziewczyn powinienem poświęcić kilka zdań więcej, jednak chodziło mi jedynie o wyeksponowanie tego co najważniejsze. Mam nadzieje, że mi się to udało. Dziękuje T. S |
| Poprawiony: wtorek, 26 kwietnia 2011 15:31 |


